Relentless:czyli najlepsza wycieczka klasowa

    Nazywam ją tak tylko ze względu, że zobaczyłam miejsca o których zawsze marzyłam. A mówię tu o wspaniałej, gorącej Italii. Zawsze chciałam ją zobaczyć.  Cudem w tym roku udało mi się zwiedzić Włochy Północne.
     Wycieczka sama w sobie nic wielkiego. Ludzie..?  Jak to klasa, nie jest źle, mistrzowsko też nie.
Jednak myślę tu też o ludziach, dzięki którym pobyt w Wiedeńskim Praterze nie był taki zły. Miejsce naprawdę przyjemne. Można świetnie się bawić, ale z ludźmi, którzy was zrozumieją, są podobni do was.  Ja miałam to szczęście, że akurat kilkoro z moich przyjaciół było w tym samym czasie w Wiedniu. Jakoś tak się złożyło, że się spotkaliśmy.   Szczęście, że ich spotkałam, bo naładowali mnie pozytywną energią (jeśli to przeczytacie, to wiedzcie, że jestem wam bardzo wdzięczna za nią).
      Po Austrii udaliśmy się już do WŁOCH♥  O cudownej godzinie a konkretnie 5:30, pani przewodniki zdecydowała nas wytargać na przechadzkę po Padwie... Wszystko super, tylko ta 5:30?        No cóż, nam biednym polaczkom zostało zrobić... posłuchaliśmy i wyszliśmy z autokaru.... ale dzięki temu już od południa mogliśmy wygrzewać się na włoskiej plaży. Na planie wycieczki było że mamy 5 min do plaży.... No dobra nie pomylili się do plaży tak... ale do samego morza 2 razy tyle.  A najlepsze te pustki! No naprawdę plaża pusta!  Niesamowite! Chwile później powiedziano nam, że parę dni wcześniej to palca byśmy nie wcisnęli na nią. Także mieliśmy wielkie szczęście.
Dwa dni na plaży,a potem zwiedzanie. Florencja, Limone sul Garda, Sirmione, Rawenna, Werona, Wenecja. 4 dni zwiedzania i powrót. Powiem wam, że włosi są naprawdę miłymi, otwartymi ludźmi. Opisywanie miejsc było by szalenie nużące, także zostawię linka do mojego filmu z tego wyjazdu i parę zdjęć.
     Podsumowując jakby ta sama wycieczka była z moją ekipą, było by cudownie, jednak i tak nie żałuję. Zobaczyłam dużo miejsc, które chciałabym zobaczyć, ale to jeszcze nie koniec. Jeszcze tam wrócę! I po tym drugim wyjeździe tam może przyjdzie czas na trochę life hacków odnośnie wyjazdów do Italii.


Filmik- uprzedzam długi!






















 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Minimalizm?

Relentlness: edycja świąteczna z małym podsumowaniem

Relentless: to już jest koniec...