Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2017

Relentless: to już jest koniec...

Obraz
Ale to już było, znikło gdzieś za nami
Choć w papierach lat przybyło to naprawdę 
Wciąż jesteśmy tacy sami...

To już jest koniec, nie tego bloga, ale tej serii. Wynikami nie będę się chwalić jakie będę mieć, bo zawsze będzie można powiedzieć, że mogło pójść lepiej, mogłam się lepiej przygotować, więcej się uczyć, robić zadań. 

Kolejne 3 lata minęły. Kolejne życie, które trzeba porzucić. Do tej pory mogliśmy być dziećmi, teraz troszeczkę, ale o malutką troszeczkę trzeba będzie dorosnąć. Wracając dziś z rozdania świadectw, doszło do mnie, że nie wracam już jako ta sama osoba co wyszłam z domu. Wychodząc z domu, byłam uczennicą po raz ostatni, po powrocie już nią nie jestem w takim samym stopniu.

Tyle mi zostanie z tych 3 lat: nieśmiertelnik, książka o szkole, której nawet nie otworzę, ładne opakowanie świadectwa i wspomnienia. Wspomnienia, coś czego nie chce nikt z nas tracić. Życzę wszystkim by nie dopadł ich Alzheimer, żebyście pamiętali o swoich dobrych chwilach. Te złe też są potrzebne, …

Nowy artysta!

Obraz
Jak pewnie z tytułu idzie wywnioskować, chcę napisać, o dla mnie nowym, artyście.  Znalazłam go przez przypadek na YouTube jakieś 2 miesiące temu. I wczoraj miałam okazję być na jego koncercie!

Piotr Szumlas to naprawdę genialny muzyk. Technika gry na gitarze opanowana w sposób, moim zdaniem, perfekcyjny. Słuchanie jego utworów sprawia dużą przyjemność.  Polecam przesłuchanie:


Czy ktoś po tym ma jakiekolwiek wątpliwości? Bo ja zdecydowanie nie.

Koncert naprawdę mistrzowski, nie zawiodłam się. Oczywiście na żywo to o wiele lepiej brzmi niż na YouTube i jest satysfakcja, że ma się taki talent przed oczami. Muszę szczerze przyznać, że moja szczęka była na podłodze. Świat chyli czoła... przed tymi kilkoma oddanymi duszami, które dają z siebie 100%.  Andrew Carnegie     Przed takimi muzykami jak ten człowiek naprawdę można chylić czoło. Patrząc jak gra, widać ile serca w to wkłada.

Zapowiada się wiele koncertów tego artysty. Naprawdę jeśli ktoś ma czas to niech idzie, a i nawet jak go ni…

Relentless: ostatnia prosta

Obraz
Witajcie!  muzyka
  Dawno nie pisałam... Ta seria mówi o moim czasie maturalnym. We wrześniu zaczynając tą serię w planach miałam pisanie raz na miesiąc postu o kolejnych krokach i postępach w nauce. W rzeczywistości skończyło się to tak jak widać. Jest to czwarty post z tej serii, a mnie zostało 26 dni.

26 dni do matury. 22 dni do zakończenia mojej obowiązkowej edukacji. 22 dni i życie stanie się trudniejsze. 22 dni i będę musiała dorosnąć. Prawda jest taka, że do tej pory wolno mi było się bawić i nikt tego nie brał za nie poprawne. Byłam uznawana za dziecko. Jakoś tak się utarło. Ale właśnie w takich momentach zaczyna się zauważać ile się traci, co się przeżyło, jak czas szybko ucieka.
1 września 2014 roku szłam do szkoły z myślą, za 3 lata matura, jeszcze dużo czasu. Dziś już tak nie myślę. Pamiętam jakby to było wczoraj jak pierwszy raz w 2004 roku poszłam do szkoły, jak pojechałam na zieloną szkołę, jak szłam na pierwszą lekcje skrzypiec, jak zerwałam sobie ścięgno i operacje. …