Relentless: to już jest koniec...


Ale to już było, znikło gdzieś za nami

Choć w papierach lat przybyło to naprawdę 

Wciąż jesteśmy tacy sami...


To już jest koniec, nie tego bloga, ale tej serii. Wynikami nie będę się chwalić jakie będę mieć, bo zawsze będzie można powiedzieć, że mogło pójść lepiej, mogłam się lepiej przygotować, więcej się uczyć, robić zadań. 

Kolejne 3 lata minęły. Kolejne życie, które trzeba porzucić. Do tej pory mogliśmy być dziećmi, teraz troszeczkę, ale o malutką troszeczkę trzeba będzie dorosnąć. Wracając dziś z rozdania świadectw, doszło do mnie, że nie wracam już jako ta sama osoba co wyszłam z domu. Wychodząc z domu, byłam uczennicą po raz ostatni, po powrocie już nią nie jestem w takim samym stopniu.

Tyle mi zostanie z tych 3 lat: nieśmiertelnik, książka o szkole, której nawet nie otworzę, ładne opakowanie świadectwa i wspomnienia. Wspomnienia, coś czego nie chce nikt z nas tracić. Życzę wszystkim by nie dopadł ich Alzheimer, żebyście pamiętali o swoich dobrych chwilach. Te złe też są potrzebne, to one nas kształtują.

Jestem bardzo wdzięczna pewnym nauczycielom, za trud jaki włożyli by wytłumaczyć nam wszytko jak najprościej, żebyśmy stali się mądrzejszymi ludźmi. Najbardziej Paniom z Języka Polskiego, Matematyki i Języka Angielskiego...  Z tych przedmiotów najwięcej podskoczyłam do góry, za co jestem wdzięczna. Umiem więcej niż się można spodziewać, ale wciąż to nie jest jakoś bardzo dużo.  No i dziękują wam dziewczyny(ze zdj), że mimo bycia w mniejszości wspierałyśmy się nawzajem w wielu chwilach ;P  Czasem cholera nas brała przy tych 30 panach, ale przetrwałyśmy, razem.  Liceum zdecydowanie było ciekawym okresem w moim życiu.

Mam nadzieję, że też będziecie mieć dobre wspomnienia z liceum i technikum, Ci którzy są jeszcze przed lub w trakcie. A Ci co są po... to założę się, że w waszych głowach są tylko te dobre chwile...  I tak zamierzam zapamiętać Kopernika. Za te uśmiechy każdego dnia i jak to powiedziała dziś nasza polonistka "za te iskry" :D 

Twórzcie wspomnienia, najlepsze. Miejcie w pamięci to co złe, ale tylko po to by wyciągnąć z tego lekcje. Karmcie tylko tego dobrego wilka w sobie. Bądźcie odważni i optymistyczni, i ufajcie Temu, któremu warto ufać.





Komentarze

  1. widzę, że jesteśmy w tym samym wieku :) aż się smutno robi, jak się czyta twój tekst. Mnie to czeka za rok - koniec technikum ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kończenie czego kolwiek zawsze jest smutne, ale pewne rzeczy muszą się skończyć, by inne mogły się rozpocząć :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Relentless:czyli najlepsza wycieczka klasowa

Minimalizm?

Relentlness: edycja świąteczna z małym podsumowaniem