Minimalizm?

 Pewnie wielu z was, tak jak i mnie słysząc hasło "minimalizm" przychodziły na myśl osoby ograniczające się aż do przesady. Takie, które mają tylko 10 koszulek, dwie pary jeansów, pięć par butów, ale przy tym jeśli kupią sobie coś jeszcze to świat się im zawala?

Czy minimalizm może być zdrowy ?

znalezione online
Zdecydowanie myślę, że tak. Sama zaczynam dopiero zabawę z minimalizmem.  Zapytacie co mnie do tego skłoniło? Po pierwsze przesyt. Po drugie przesyt i  bałagan.  Odkąd pamiętam starałam się być osobą zorganizowaną. Dbać o wystrój pokoju w najdrobniejszych szczegółach. Niestety, po dwóch dniach tworzył się mały nie ład, ale idealnym tu słowem będzie z angielskiego clutter.
Miałam dużo za dużo rzeczy. Jednak nie potrafiłam niczego wyrzucić, zawsze było uczucie, że to jeszcze mi się przyda.  Realia są niestety takie, że część ubrań leży nieużywana, a pełno przedmiotów, które miały ocieplić mój pokój, okazuje się być bezużyteczna.  I wtedy wpadłam na ideę minimalizmu.

Mniej znaczy lepiej?

No nie zawsze. Na przykład mniej pieniędzy nie znaczy lepiej. Ale natomiast mniej torebek, butów albo nikomu nie przydatnych gadżetów już tak.

Zauważyliście jak wiele informacji nas dziennie bombarduje?  Facebook, Instagram, Snapchat, radio, maile, telewizja, YouTube... Strasznie tego dużo. A jakby czegoś się pozbyć? Ja zdecydowałam się usunąć Snapchata. Uczucie bardzo fajne. W pierwszym momencie czujesz, że czegoś Ci brakuje, ale na dłuższą metę zobaczyłam, iż marnuję mniej czasu.  Pousuwałam wiele niepotrzebnych aplikacji z telefonu i teraz mam tylko to co rzeczywiście bywa przydatne.


Ale jak to tak naprawdę wygląda...?

Przyznam szczerze są dni, że jest łatwo, a są również trudniejsze. Chęć do kupowania gadżetów jest duża, ale z drugiej strony walczy z tym chęć nie wydawania pieniędzy. Chęć oszczędzania, żeby pewnego dnia spełnić swoje marzenia, które niestety są kosztowne.

Obserwując ludzi widzę ich błędy. Błędy właśnie w braku oszczędności. Ale skoro nikt nas nie nauczył, to jak mamy wiedzieć jak najlepiej oszczędzać?


znalezione online 

Czym jest dla mnie minimalizm?

Minimalizm dla mnie, to dążenie do usunięcia nie potrzebnych rupieci z naszego życia. Pozbycia się rzeczy nic pozytywnego nie wnoszących. To uczenie się sobie odmawiać. To praca nad sobą i rzeczywistymi swoimi potrzebami.  To my mamy decydować co nam potrzebne, a nie przedmioty nami. Dostajemy tak wiele, a tak nie potrafimy niczym gospodarować...


Tak naprawdę nie wiele nam w życiu potrzeba. Żyjemy w przepychu. Sama mam plan na te wakacje, by pozbyć się tego co zagraca w moim pokoju  i życiu.

Dążcie do zdrowego minimalizmu. Nie wszystko co widzimy w sklepach jest nam potrzebne. Czasem lepiej by było te pieniądze przeznaczyć na schronisko i pomóc tym, którzy tego naprawdę potrzebują.






Komentarze

  1. Akurat robię letnie porządki i pozbywam się zbędnych rzeczy. Ale trafiłaś z tym postem :)
    Obserwuje i zapraszam do siebie:
    http://zeszminkanaustach.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie :) napewno zajrzę do Ciebie :D i powodzenia w pozbywaniu się niepotrzebnych gratów :P

      Usuń
  2. http://www.empik.com/pozegnanie-z-nadmiarem-minimalizm-japonski-sasaki-fumio,p1143442883,ksiazka-p może się przyda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wezmę to jako kolejną lekturę :P Dzięki!

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Relentless:czyli najlepsza wycieczka klasowa

Relentlness: edycja świąteczna z małym podsumowaniem